Andrzej Martynusek
Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie
Rynek pracy w polsce- próba diagnozy sytuacji
I. Wpływ regulacji prawnych i finansowych na rynek pracy
I.1 Ocena ogólna
Regulacje
prawne i finansowe tworzą ramy funkcjonowania rynku pracy i wyznaczają kierunki
jego rozwoju. Stymulują procesy na nim zachodzące, zarówno pozytywne jak i negatywne
w skutkach, stwarzając możliwość oddziaływania w ten rynek z zewnątrz umożliwiają
wpływanie na dokonujące się zmiany. W efekcie rozwiązania prawno-finansowe wzmacniają
bądź osłabiają wpływ różnych czynników na rynek, w tym także wpływ poszczególnych
partnerów na nim funkcjonujących. Natura dobrze zorganizowanego wolnego rynku
pracy sprawia jednak, iż dominantą pozostają podstawowe reguły ekonomii wolnorynkowej,
a więc przede konkurencja oraz rachunek kosztów. Natomiast ustawodawstwo, nie
naruszając podstaw tych reguł, powinno tworzyć ramy dla przekształcania rynku
pracy w pożądanym dla rozwoju kierunku. Z jednej strony poprzez zapewnienie
nieodpłatnych, powszechnie dostępnych usług rynku pracy, oraz odpowiedniego
standardu tych usług, takich jak pośrednictwo pracy i poradnictwo zawodowe.
Z drugiej, poprzez mechanizmy finansowania oraz odpowiednie procedury stosowania
programów umożliwiających poprawianie, podwyższanie i dostosowywanie kwalifikacji
pracowników, w tym bezrobotnych, do potrzeb pracodawców. Stwarza również warunki
do mobilizowania i aktywizowania słabszych uczestników rynku oraz wyrównywania
ich szans na konkurencyjnym rynku pracy.
Rynek pracy przenika praktycznie wszystkie dziedziny życia gospodarczego i obszary
aktywności społecznej, jest pochodną i wypadkową procesów zachodzących w tych
obszarach, a w związku z tym wpływ na jego funkcjonowanie jest regulowany przez
liczne akty prawne dotyczące tych dziedzin. Pełna ocena uwarunkowań prawnych
i finansowych w aspekcie ich wpływu na funkcjonowanie rynku pracy obejmować
zatem powinna analizę wszystkich aktów prawnych, które w jakikolwiek sposób
oddziaływują na ten rynek, czyli spełniają funkcje regulacyjne wobec rynku pracy.
Dla potrzeb MPRRP zasadnym i wystarczającym jest jednak ograniczenie takiej
oceny do analizy zjawisk i procesów obserwowanych w obszarze specyficznej części
rynku pracy jaką jest bezrobocie. W bezrobociu bowiem ujawniają się, można nawet
powiedzieć, że kumulują się, wszystkie skutki rozwiązań prawno-finansowych obowiązujących
w obszarze regulacyjnym całego rynku pracy, a więc między innymi w takich dziedzinach
jak edukacja, przepisy gospodarcze, podatki, prawo pracy, finanse itd..
Podstawową funkcję regulacyjną dla obszaru bezrobocia spełnia ustawa o zatrudnieniu
i przeciwdziałaniu bezrobociu [DU z 6.01.1995 r. z późniejszymi zmianami], a
więc ocena przede wszystkim koncentruje się na rozwiązaniach kreowanych tą ustawą,
a w szczególności na obserwowanych skutkach jej funkcjonowania w wymiarze regionalnym.
Dokonując oceny opierano się między innymi na opiniach kierowników powiatowych
urzędów pracy województwa małopolskiego, a w szczególności Chrzanowa, Krakowa,
powiatu krakowskiego, Nowego Sącza i Tarnowa.
Regulacje prawne
dotyczące bezrobocia pojawiły się w 1989 roku [USTAWA z dnia 29 grudnia 1989
r. o zatrudnieniu (Dz. U. z dnia 31 grudnia 1989 r.)]. Po 4-krotnej nowelizacji,
w roku 1991 została ona zastąpiona USTAWĄ z dnia 16 października 1991 r. o zatrudnieniu
i bezrobociu (Dz. U. z dnia 20 listopada 1991 r.), nowelizowaną w kolejnych
latach pięciokrotnie. W roku 1994 dokonana została kolejna zmiana regulacji
[USTAWA z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu
(Dz. U. z dnia 6 stycznia 1995 r.)], która po 40 nowelizacjach (w tym 3 teksty
jednolite) obowiązuje do dnia dzisiejszego. Ostatnia nowelizacja dokonana została
22 czerwca 2001 r.[Ustawa o zmianie ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu
bezrobociu oraz ustawy o pomocy społecznej (Dz. U. z dnia 28 sierpnia 2001 r.)].
Jak z powyższego wynika przepisy dotyczące bezrobocia charakteryzują się relatywnie
wysoką niestabilnością regulacji prawnych, na przestrzeni 12 lat dokonano aż
52 zmian, w tym 3 zmiany ustawy zasadniczej. Należy to uznać za poważny mankament
ponieważ tak częste zmiany regulacji prawnych powodują chaos informacyjny, komplikują
i dezaktualizują obowiązujące wykładnie prawne, dezorganizują pracę urzędników
odpowiadających za przestrzeganie przepisów prawa, zwiększają liczbę odwołań
od decyzji, generują cały szereg problemów formalno-prawnych itd. Poza istotnymi
zmianami dotyczącymi organizacji służb zatrudnienia (w tym ich umiejscowienia
w systemie administracyjnym Państwa oraz rozdziału kompetencji) najważniejsze
zmiany regulacji prawnych dotyczyły:
Jednak głównym,
dostrzegalnym na przestrzeni lat, kierunkiem zmian w ustawodawstwie była nieustanna
dążność do ograniczania wypłat zasiłków dla bezrobotnych. Odbywało się to zawsze
w sytuacjach krytycznego obciążenia budżetu Państwa tymi świadczeniami. Pojawiające
się problemy rozwiązywano doraźnymi zmianami w ustawie, wprowadzanymi w takim
zakresie jaki był możliwy do akceptacji społecznej w danym momencie (ograniczenie
kręgu osób uprawnionych do zasiłku, wydłużanie okresu pracy uprawniającego do
zasiłku, skrócenie okresu zasiłkowego, wprowadzenie zasiłku w jednej wysokości
dla wszystkich uprawnionych, pozbawienie absolwentów prawa do zasiłku, bardziej
restrykcyjny system weryfikacji uprawnień do zasiłku). W efekcie zasiłek dla
bezrobotnych zatracił pierwotną funkcję ekwiwalentu wynagrodzenia za utraconą
pracę, a stał się wyłącznie świadczeniem o charakterze socjalnym. W rozwiązaniach
ustawowych dotyczących zasiłków dla bezrobotnych nie jest widoczna żadna koncepcja
rozwiązań systemowych ukierunkowanych na aktywizację osób pozostających bez
pracy. W kontekście widocznego dążenia do „uszczelniania” i ograniczania uprawnień
do zasiłku dla bezrobotnych celem zmniejszenia obciążeń budżetu Państwa paradoksem
wydaje się obserwowana tendencja do równoczesnego rozszerzania różnego rodzaju
świadczeń socjalnych (jednym z przykładów są tu zasiłki i świadczenia przedemerytalne-
przy czym w ostatnim roku najpierw ograniczono a potem z powrotem rozszerzono
uprawnienia, czy też ostatni przykład- objęcie dożywotnim zasiłkiem byłych pracowników
PGR). Tylko dla porządku można wspomnieć, że jest to efekt działania różnych
lobby politycznych i nie ma to nic wspólnego ze spójną polityką rynku pracy,
służącą aktywizacji tego rynku i jego rozwojowi.
W konkluzji można zaryzykować stwierdzenie, że opisana ewolucja przepisów ustawy
o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu ukształtowała pozycję pasywną bezrobotnego
(kontekst poszczególnych zapisów jest taki, że to urzędy mają obowiązek pomocy,
przedstawiania ofert pracy, aktywizacji osoby formą subsydiowaną lub inną, a
bezrobotny nie ma obowiązku wykazania ,że poszukuje pracy i nie musi odpowiadać
na pytania co zrobił aby znaleźć pracę). Równocześnie pracochłonne, ukierunkowane
na pomoc o charakterze socjalnym rozwiązania, skomplikowane i nieklarowne przepisy
nakładają na urzędy pracy mnóstwo, zbędnej z punktu widzenia aktywizacji bezrobotnych,
pracy biurokratycznej. Odbijać się to musi na sukcesywnym ograniczaniu aktywności
samych urzędów, przez co następuje osłabienie więzi z pracodawcami a urzędy
pracy postrzegane są one coraz bardziej jako przedłużenie pomocy społecznej.
To zaś w konsekwencji również prowadzi do dalszego utrwalania pasywnych zachowań
bezrobotnych.
I.2 Status bezrobotnego
Status bezrobotnego nadają z upoważnienia starostów, prowadząc równocześnie rejestr bezrobotnych, powiatowe urzędy pracy. Same kryteria uznawania za bezrobotnego są stosunkowo proste i czytelne. Natomiast już weryfikacja tych kryteriów, zarówno w czasie rejestracji jak i później, w trakcie tzw. potwierdzania gotowości do pracy, jest bardzo skomplikowana. Następuje na podstawie dokumentów przedkładanych przez bezrobotnego i wymaga od urzędników znajomości ogromnej liczby aktów prawnych i biegłości w ich interpretacji (w tym między innymi w zakresie prawa pracy, przepisów podatkowych, kodeksu cywilnego, przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej, działalności rolniczej, przepisów emerytalno-rentowych, dotyczących pomocy społecznej, edukacji itd.). Równocześnie też z uzyskaniem statusu bezrobotny uzyskuje prawo do otrzymywania różnych świadczeń (jak na przykład zasiłków rodzinnych i pielęgnacyjnych oraz budzące najwięcej kontrowersji prawo do opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne- powiatowy urząd pracy z mocy prawa jest płatnikiem dla tej kategorii osób- ale podkreślenia wymaga, że przepis ten wprowadzony został niejako „z boku” bo ustawą o ubezpieczeniach zdrowotnych, a w ustawie o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, która definiuje wszystkie inne uprawnienia bezrobotnych, nie ma ani śladu na ten temat). Uprawnienia tego typu stanowią rodzaj zachęty dla osób pracujących w szarej strefie. W efekcie opłacanie przez urzędy pracy składek zdrowotnych za bezrobotnych bez prawa do zasiłku powoduje wzrost rejestrowanego bezrobocia i zamazuje jego prawdziwy obraz, a brak środków na realizacje tego zadania paraliżuje normalne funkcjonowanie urzędów pracy.
I.3. Prawo do zasiłku, w tym wysokość zasiłku
Prawo do zasiłku otrzymują osoby posiadające status bezrobotnego, spełniające dodatkowe kryteria określone Ustawą. Interpretacja tych kryteriów jest bardzo skomplikowana, wymaga biegłej znajomości blisko 40 ustaw, dotyczących takich dziedzin jak prawo pracy, przepisy podatkowe, kodeks cywilny, prowadzenie działalności gospodarczej, działalności rolniczej, przepisy emerytalno-rentowe, pomoc społeczna, edukacja. Proces weryfikacji uprawnień zasiłkowych jest zbiurokratyzowany, oparty na dostarczanych przez bezrobotnego dokumentach i oświadczeniach, aktualizowanych w trybie miesięcznym, oraz na badaniu tzw. gotowości bezrobotnego do podjęcia zatrudnienia. Teoretycznie problem zasiłku dla bezrobotnych uregulowany jest w sposób prosty i nie budzący wątpliwości. Zasiłek określony jest kwotowo, waloryzowany okresowo o stopień inflacji, w jednej wysokości dla wszystkich (z pewnymi wyjątkami określonymi w ustawie), aby go otrzymać należy się wykazać wykonywaniem uprzednio pracy i opłacaniem składki na Fundusz Pracy (warunki określa ustawa). Tymczasem praktyka pokazuje, że zasiłek dla bezrobotnych: 10. jest zbyt niski by spełniać rolę autentycznego ekwiwalentu wynagrodzenia, co jest szczególnie dotkliwe dla osób które rzeczywiście utraciły pracę ze względu na likwidację stanowiska pracy i muszą przejść na okresowe utrzymanie siebie i rodziny z wynagrodzenia na zasiłek, 20. Nie jest przez kogokolwiek postrzegany jako ekwiwalent wynagrodzenia, bo jego wysokość nie ma żadnego związku z poziomem wynagrodzeń, jest określona kwotowo i jest bliższa zasiłkom socjalnym niż wynagrodzeniu za pracę, 30. Jest pomimo wszystko atrakcyjny, szczególnie w połączeniu z innymi korzyściami (jak opłacane składki) oraz o ile stanowi uzupełnienie dochodów uzyskiwanych z innych źródeł, jak np. w przypadku uczestników szarej strefy, 40. Pełni „de facto” funkcję zasiłku o charakterze socjalnym, stymulującym pasywne zachowania na otwartym, legalnym rynku pracy, wyrażające się niechęcią do podejmowania oficjalnego zatrudnienia, 50. Stanowiąc dla uczestników szarej strefy rodzaj „legalnego zabezpieczenia socjalnego” staje się dla wielu osób czynnikiem skłaniającym do „ucieczki w szarą strefę”, co jest tym łatwiejsze gdy inne przepisy i relacje podatek-płaca również czynią taką decyzję atrakcyjną dla obu stron, pracodawcy i pracobiorcy, a kontrola legalności zatrudnienia jest bezsilna. W efekcie na takim modelu rozwiązań najbardziej tracą teoretyczni beneficjenci tego systemu, prawdziwie bezrobotni, nie akceptujący uczestnictwa w szarej strefie i potrzebujący autentycznej pomocy ponieważ większa część aktywności urzędników koncentruje się na biurokracji i działaniach restrykcyjnych nastawionych na eliminowanie patologii.
I.4. Badanie gotowości do pracy
We wszystkich systemach ekonomii rynkowej tzw. gotowość do zatrudnienia jest warunkiem uzyskania statusu bezrobotnego oraz jakiegokolwiek wsparcia ze strony publicznych służb zatrudnienia. Pod tym względem polskie regulacje nie odbiegają zasadniczo od innych rozwiązań. Badanie, czy potwierdzanie gotowości do pracy jest jednak w polskich warunkach pewną fikcją, co wynika z całokształtu rozwiązań formalno-prawnych (a tak naprawdę braku rozwiązań systemowych zapewniających skuteczność i egzekwowanie tej gotowości) oraz kształtującej się praktyki, wymuszanej dodatkowo brakami budżetowymi (postępuje biurokratyzacja pracy wymuszana zmianami ustawowymi, zwiększają się zadania i dochodzą nowe, nie towarzyszy temu odpowiednie zwiększenie budżetu, w tym możliwość zatrudniania dodatkowych pracowników do nowych zadań). Urzędy penetrują coraz mniejszy segment rynku pracy (spada liczba ofert pracy- ale co godne uwagi, przy coraz większej liczbie bezrobotnych podejmujących zatrudnienie), a więc coraz trudniej dokonywać potwierdzania w oparciu o ofertę pracy. Weryfikacja poprzez ofertę jest więc zastępowana weryfikacją poprzez obowiązek stawiennictwa w urzędzie pracy. Równocześnie każda zmiana statusu bezrobotnego (czy to z prawem do zasiłku czy bez) wymaga zgłoszenia do ZUS bo jest to związane z opłacaniem składki na ubezpieczenie zdrowotne. A więc im aktywniejszy będzie urząd w weryfikowaniu gotowości bezrobotnych do pracy, czyli im częściej będzie ich wzywał i pozbawiał statusu (z czym wiąże się wyrejestrowanie z ZUS i natychmiastowe, ponowne zarejestrowanie), tym więcej bezsensownej i biurokratycznej roboty, z punktu widzenia podstawowego zadania urzędu jakim jest pomoc w zatrudnieniu, sam sobie dostarcza.
I.5. Zasiłki i świadczenia przedemerytalne
Jest to zadanie
o charakterze czysto socjalnym, zwane często emeryturą pomostową. Wprowadzone
zostało w celu stworzenia możliwości wyłączenia z rynku pracy osób w wieku przedemerytalnym,
których mobilność zawodowa jest już na ogół bardzo ograniczona, a okres który
im pozostał na aktywne uczestnictwo w konkurencyjnym rynku pracy jest relatywnie
krótki. Kierowano się przy tym słusznym założeniem, że w sytuacjach gdzie osoby
takie same nie wykazują zainteresowania dalszą aktywnością zawodową (co zwykle
związane jest z koniecznością ich szkolenia lub przekwalifikowania) ponoszenie
nakładów na ich dalsze utrzymanie na rynku pracy jest nieopłacalne z czysto
ekonomicznego punktu widzenia. Decyzję o skorzystaniu z takiej możliwości pozostawiono
zainteresowanym.
Co do zasady ogólnej trudno podważać logikę i celowość takiego rozwiązania.
Natomiast sposób jego wprowadzenia do praktyki doprowadził do szeregu obserwowanych
problemów na rynku pracy. I tak:
1. Finansowanie zasiłków i świadczeń przedemerytalnych z Funduszu Pracy spowodowało
poważny kryzys tego Funduszu, który miał służyć aktywizacji rynku pracy, a coraz
większa jego część wydatkowana jest na świadczenia o charakterze czysto socjalnym.
2. Prowadzone restrukturyzacje kolejnych branż gospodarki dokonują się w dużej
części poprzez „ucieczkę w zasiłki i świadczenia przedemerytalne”, co konsumuje
Fundusz Pacy i doprowadziło do poważnego i niekontrolowanego kryzysu finansowego.
Konieczne redukcje zatrudnienia odbywają się nie podług kryterium przydatności
zawodowej pracowników, a według zasady „zwalniamy tych, którzy mają jakieś zabezpieczenie
socjalne”. Równocześnie różne naciski lobby branżowych (np. górnicze, hutnicze)
doprowadzały do zwiększania zainteresowania tą formą świadczeń poprzez tworzenie
przywilejów sektorowych (obniżanie wieku i stażu pracy uprawniającego do świadczenia,
podwyższanie wysokości świadczeń). Rezultatem jest kreowana za pomocą Funduszu
pasywność rynku pracy i trwałe obciążenie Funduszu Pracy lawinowo rosnącymi
wypłatami zasiłków.
3. Urzędy pracy są zobowiązane do regulowania w pierwszej kolejności tzw. świadczeń
obligatoryjnych (zasiłków), co przy występujących niedoborach finansowych powoduje
poważne zaległości w regulowaniu zobowiązań wobec pracodawców. To z kolei obniża
wiarygodność urzędów wyrażającą się niechęcią pracodawców do współpracy, spadkiem
ilości ofert pracy przekazywanych do publicznych służb zatrudnienia, a w rezultacie
stanowi jeden z istotnych czynników postępującego procesu marginalizacji powiatowych
urzędów pracy na rynku pracy.
4. Zadanie wypłaty zasiłków i świadczeń przedemerytalnych zostało nałożone na
powiatowe urzędy pracy bez stosownego wsparcia organizacyjnego (etaty, budżet-
urzędy nigdy nie otrzymały na to zadanie nawet jednego etatu, a tymczasem w
chwili obecnej prawie 22 tys. osób otrzymuje te świadczenia w województwie Małopolskim).
Jego wykonywanie jest związane z bardzo dużą ilością pracy czysto biurokratycznej,
konsumującej czas urzędników, który powinien być przeznaczany na aktywne działania
na rynku pracy, w tym marketing ofert pracy i pracę z bezrobotnym. W efekcie
jest to kolejny czynnik „wypychający” urzędy w kierunku działań pasywnych.
I.6. Fundusz
Pracy
Ustawa nie definiuje w sposób jednoznaczny celów stawianych przed Funduszem
Pracy, poprzestając jedynie na enumeratywnym wyspecyfikowaniu działań (zadań),
które mogą być finansowane z tego Funduszu. Jest to poważny mankament z punktu
widzenia zarządzania Funduszem ponieważ pośród zadań są zarówno pasywne jak
i aktywne, a od proporcji środków przeznaczanych na poszczególne zadania zależy
ogólna koncepcja czemu tak naprawdę Fundusz powinien służyć. Brak jest więc
ogólnej, ustawowej dyrektywy wykorzystywania środków Funduszu Pracy. W efekcie
ten pozornie błahy i semantyczny problem prowadzi do diametralnie odmiennego
postrzegania, nie tylko samego Funduszu Pracy, ale i roli oraz zadań urzędów
pracy w szerszym kontekście instytucjonalnej obsługi rynku pracy.
Można tu wyróżnić dwie, w zasadzie przeciwstawne sobie opcje. Jedna opcja widzi
rolę Funduszu jako kreatywnego narzędzia prorozwojowego, które winno być ukierunkowane
na tworzenie nowych, produktywnych miejsc pracy, wychodząc z założenia, że jest
to jedyna skuteczna metoda skutecznego przeciwdziałania bezrobociu. Jest to
oczywista prawda, ale w takim podejściu ginie gdzieś bezrobotny z jego potrzebami,
niedostosowaniem kwalifikacji do potrzeb rynku, barierami personalnymi w zatrudnieniu
itp. itd. Zapomina się, że przyczyną bezrobocia jest nie tylko brak miejsc pracy
ale, w nie mniejszym stopniu, niedostosowanie kwalifikacji pracowników do wymogów
rynku. Musi więc istnieć pewna równowaga między działaniami nakierowanymi na
tworzenie miejsc pracy i działaniami wspierającymi zatrudnianie bezrobotnych,
system „przywracania bezrobotnych” dla rynku pracy. Druga z tych opcji postrzega
Fundusz wyłącznie jako narzędzie łagodzenia skutków bezrobocia, ukierunkowane
na bezrobotnego, eliminowanie barier zatrudnieniowych i ułatwianie ich zatrudnienia
w ramach istniejących na konkurencyjnym rynku miejsc pracy, tworzenie osłon
socjalnych na okres pozostawania bez pracy. Przy takim podejściu zakłada się,
że Fundusz Pracy koncentruje się na promocji zatrudnienia bezrobotnych i budowaniu
narzędzi wspierających to zatrudnienie, natomiast rozwój oraz tworzenie nowych
miejsc pracy jest domeną innych Funduszy i środków.
Drugim zasadniczym mankamentem obecnych rozwiązań jest całkowite pozbawienie
samorządu województwa wpływu na alokację środków Funduszu do województwa. Powiaty
otrzymują środki sztywnym algorytmem, który nie uwzględnia bieżącej dynamiki
zmian na rynku pracy, nie pozwala to także na kreowanie polityki regionalnej
wobec bezrobocia zgodnie z przyjętą Strategią rozwoju województwa. Paradoksalnie
w ostatnich dwóch latach nastąpiła tym samym poważna centralizacja w dystrybucji
środków na łagodzenie skutków bezrobocia oraz w trybie podejmowania decyzji
co do kierunków wydatkowania. Prezes KUP przekazując decyzje o przyznaniu środków
określa również ze szczebla centralnego szczegółowy rozdział tych środków na
poszczególne rodzaje programów. Jest to daleko idąca recentralizacja decyzji,
które w tym trybie podejmowania nie dają żadnej możliwości uwzględnienia specyfiki
i potrzeb lokalnych rynków pracy. Dodatkowe środki Funduszu Pracy powiaty mogą
otrzymać wyłącznie składając wnioski do „centrum” (możliwość ta jest jednak
w praktyce czysto teoretyczna ze względu na występujący brak środków).
Województwo jest również całkowicie pozbawione środków Funduszu Pracy na zadania
własne, określone w Ustawie o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, algorytm
„wojewódzki” nie uwzględnia takiej możliwości. W ten sposób Województwo w praktyce
zostało całkowicie pozbawione możliwości prowadzenia regionalnej polityki rynku
pracy. Jest to szczególnie niebezpieczne w obliczu wejścia do Unii Europejskiej
i przewidywanego dostępu do środków Funduszu Społecznego.
Problemem występującym od lat jest elastyczność stosowania instrumentów łagodzenia
skutków bezrobocia określonych ustawą, w tym realna możliwość korzystania z
pełnego katalogu zadań (działań) możliwych do finansowania z Funduszu Pracy.
Środki na zadania takie jak na przykład:
są ściśle limitowane centralnie co niesłychanie ogranicza kreatywność, zmniejsza
elastyczność i efektywność wykorzystania możliwości jakie daje Ustawa. W szczególności
należy uznać za niezrozumiałe dlaczego wydatkując ogromne sumy na programy wspierające
zatrudnianie bezrobotnych urzędy pracy nie mają praktycznej możliwości sfinansowania
badań rozpoznających potrzeby lokalnego rynku pracy czy badania efektywności
realizowanych programów. Limit środków przeznaczanych na te cele jest zawsze
znikomy w relacji do potrzeb, a decyzje o ich przyznaniu na konkretne projekty
badawcze podejmuje „centrum”.
Dość powszechne jest już przekonanie, że konieczne jest uspołecznienie problemu
bezrobocia, między innymi poprzez włączanie instytucji i organizacji pozarządowych
w działania wspierające adresowane do bezrobotnych. Fundusz Pracy pozwala na
finansowanie takich przedsięwzięć, jednak decyzje o finansowaniu tych działań
podejmowane są na szczeblu krajowym. Zarówno Województwo jak i Powiat pozbawione
są takiej możliwości, chociaż wiadomo, że wiedza na temat potrzeb w tym zakresie
oraz rozpoznanie rynków lokalnych jest tym lepsze im niższy poziom decyzyjny.
I.7. Instrumenty (programy rynku pracy)
Ustawa definiuje
zadania (programy), które służą wspieraniu zatrudnienia (bezrobotnych, poszukujących
pracy oraz osób zagrożonych utratą zatrudnienia), w tym również finansowane
ze środków Funduszu Pracy. Katalog tych programów jest bogaty i dostosowany
do wymogów nowoczesnego rynku pracy. Przyjęte rozwiązania w tym zakresie były
bowiem wzorowane na rozwiązaniach stosowanych w państwach o gospodarce rynkowej
i w zasadzie wyczerpują dostrzegane potrzeby, gwarantując tym samym relatywnie
bogaty wachlarz usług. Oczywiście konieczne jest stałe doskonalenie tych instrumentów
oraz reagowanie na zmieniającą się sytuację poprzez wprowadzanie nowych możliwości,
ale można uznać, że na dzisiaj sytuacja w tym zakresie jest dobra. Jedynie co
do tzw. programów specjalnych, które miały stwarzać możliwość kreowania działań
specjalnych, nie standardowych, nakierowanych na grupy szczególnego ryzyka zatrudnieniowego,
można stwierdzić iż zbyt sztywne zdefiniowanie katalogu przedsięwzięć uznawanych
za działania specjalne bardzo ogranicza możliwości, a w rezultacie skuteczność
i efektywność tych działań. Ograniczenie takie wyłącza też kreatywność powiatowych
urzędów pracy w tych obszarach, w których jest ona szczególnie potrzebna.
Prawie wszystkie z programów finansowanych z Funduszu Pracy zbudowane są na
mechanizmie ingerencji w podstawową zasadę wolnego rynku pracy, zasadę równej
konkurencji. Celem zwiększenia skłonności pracodawców do zatrudnienia bezrobotnego,
a więc przeciętnie pracownika o gorszych lub nie do końca dostosowanych kwalifikacjach
zawodowych, urząd pracy finansuje bowiem określoną przepisami prawa część kosztów
zatrudnienia tego bezrobotnego. W efekcie pracodawca zatrudniający takich bezrobotnych
otrzymuje tańszego pracownika, a więc może być bardziej konkurencyjny od innych
pracodawców. Jeżeli przedmiotem takiej „transakcji” jest istotnie bezrobotny
posiadający braki kwalifikacyjne, a przy tym zatrudnienie jego następuje na
dodatkowym miejscu pracy (nie w ramach oferty, która może być skierowana do
konkurencyjnego rynku pracy) to można uznać, że dopłata do kosztów jego zatrudnienia
stanowi bonus, rekompensatę dla pracodawcy za zatrudnienie nie w pełni produktywnego
pracownika i istotnie następuje „wsparcie zatrudnienia”. Jeżeli jednak przedmiotem
„transakcji” jest bezrobotny posiadający odpowiednie, wysokie kwalifikacje (które
stwarzają możliwość znalezienia zatrudnienia na konkurencyjnym rynku pracy,
bez wsparcia finansowego ze strony służb zatrudnienia), to mamy do czynienia
z psuciem konkurencyjnego rynku pracy i niedopuszczalnym marnotrawstwem środków
publicznych.
Nieumiejętne stosowanie instrumentów „wspierających zatrudnianie bezrobotnych”
może więc stać się groźnym mechanizmem psucia rynku. Posługiwanie się nimi wymaga
więc od służb zatrudnienia dużych umiejętności, w tym przede wszystkim dobrego
rozpoznania luk kwalifikacyjnych u bezrobotnego, znakomitej znajomości lokalnego
rynku pracy, a w szczególności zrozumienia zasad funkcjonowania konkurencyjnego
rynku pracy.
I.8. Obowiązek zgłaszania przez pracodawcę wolnego miejsca pracy
Ustawa nakłada na pracodawców obowiązek zgłaszania do powiatowego urzędu pracy każdego wolnego miejsca pracy. Nie nakłada przy tym żadnych sankcji za nie wykonanie tego obowiązku, zapewne dlatego, że byłyby one w praktyce niewykonalne. Zasada ta miała ułatwić monitorowanie rynku pracy poprzez wymuszenie przepływu przez urzędy pracy informacji o każdym wolnym miejscu pracy, również i w tej sytuacji gdy pracodawca sam znajduje sobie pracownika. Zamysł słuszny, wiedza na ten temat byłaby niesłychanie potrzebna i użyteczna, ale praktyka rozmija się z oczekiwaniami i kreuje pewną fikcję. Pracodawcy nie tylko, że nie zgłaszają wolnych miejsc pracy obsadzanych bez pośrednictwa urzędów pracy, ale liczba ofert będących w dyspozycji tych urzędów systematycznie spada. Jest to proces obserwowany od kilku już lat. Czyli urzędy w coraz mniejszym zakresie penetrują całość rynku pracy, w coraz mniejszym stopniu dysponują wiedzą reprezentatywną dla procesów zachodzących w aktywnej części tego rynku (czyli w zatrudnieniu), a w coraz większym stopniu kumulują wiedzę o anomaliach i patologiach pasywnego segmentu rynku pracy jakim jest bezrobocie. Potwierdzają to dane statystyczne, procentowy udział bezrobotnych rejestrujących się po raz kolejny (dwa i więcej razy) wzrasta systematycznie, liczba ofert pracy systematycznie spada. I nie wynika to z pogarszającej się sytuacji gospodarczej bowiem równocześnie wzrasta liczba bezrobotnych podejmujących pracę bez pośrednictwa urzędów pracy!
II. Alokacja Funduszu Pracy- koncepcja zmian
II.1. Wprowadzenie
Analizując problem Funduszu Pracy i jego podziału na zadania określone ustawą
o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu w pierwszej kolejności należałoby
rozstrzygnąć dwie kwestie: w jakim celu Funduszu został utworzony (czemu ma
on służyć, realizacji jakich priorytetów powinno być podporządkowane jego wydatkowanie)
oraz jaka powinna być przyjęta metodologia podziału aby jak najlepiej mogły
być realizowane cele Funduszu.
II.2. Cele
Funduszu Pracy
Ustawa ani żaden inny oficjalny dokument państwowy nie określa wprost celów
stawianych przed Funduszem Pracy, nie nadaje mu wyraźnego charakteru. Nie zostało
nigdzie zdefiniowane jaką funkcję w polityce Państwa winien spełniać Fundusz
Pracy, realizacji jakich celów powinno być podporządkowane wydatkowanie środków
tego Funduszu. Jedynie z zapisów ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu,
w sposób pozostawiający duży margines swobody interpretacyjnej, można wywodzić
”co ustawodawca miał na myśli” tworząc Fundusz Pracy. Cele Funduszu ustawa określa
poprzez katalog zadań, których finansowanie środkami tego Funduszu jest dopuszczalne.
A są wśród tych zadań zarówno czysto „socjalne” (jak zasiłki dla bezrobotnych,
zasiłki porodowe i macierzyńskie, czy nawet zasiłki i świadczenia przedemerytalne
[do dzisiaj nie wiadomo dlaczego to nie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych a Fundusz
Pracy finansuje zasiłki i świadczenia przedemerytalne, które są rodzajem wcześniejszej
emerytury, czasami zwanej pomostową!!]) jak i bardzo prorozwojowe, ukierunkowane
na tworzenie miejsc pracy (pożyczki). Cała paleta zadań, czy też programów,
z których każdy może spełniać inną rolę w polityce realizowanej przez Państwo.
Każdy z tych programów może stanowić instrument innej polityki, od polityki
czysto socjalnej przez społeczną do polityki rozwoju. Tymczasem odpowiedź na
pytanie czemu ma służyć Fundusz Pracy, jakie cele w polityce wewnętrznej Państwa
powinien on realizować ma zasadniczy wpływ na koncepcję podziału, a więc na
kryteria i parametry, które winny być uwzględniane przy podejmowaniu decyzji.
Brak tego kluczowego rozstrzygnięcia pozwala na dużą dowolność w ukierunkowaniu
sposobu korzystania z Funduszu Pracy. Opracowując więc niniejszą koncepcję należało
rozstrzygnąć czy dokonując alokacji Funduszu w pierwszym rzędzie należy się
kierować względami społecznymi (obszar potrzeb definiowanych polityką społeczną
Państwa- pytanie oczywiście czy jest zdefiniowana taka polityka), socjalnymi
(kreowanie pasywnych osłon socjalnych ukierunkowanych na grupy społecznej biedy
i zaniedbania), gospodarczymi (kierujemy środki w te obszary gdzie czysty zysk
gospodarczy jest największy) czy też wreszcie prorozwojowymi (Fundusz służy
kreowaniu i wspieraniu rozwoju lokalnego i regionalnego poprzez odpowiednie
ukierunkowanie zdefiniowanych ustawą instrumentów). Rozwiązaniem kompromisowym,
i wydaje się pragmatycznym, może być kombinacja powyższych możliwości. Tylko
wówczas pojawia się dylemat gdzie postawić granicę, na przykład między wykorzystaniem
Funduszu na osiąganie celów socjalnych a ukierunkowaniem na obszary największego
zysku gospodarczego, a także kto powinien decydować gdzie taka granica będzie
postawiona. Wbrew pozorom jest to bardzo istotny problem bowiem na ogół cele
każdego z powyższych obszarów pozostają w pewnej sprzeczności względem siebie.
Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że optymalnym rozwiązaniem jest wybór
rozwiązania kompromisowego, czyli dążenie do osiągnięcia pewnej równowagi między
ukierunkowaniem Funduszu Pracy na cele socjalne, społeczne, gospodarcze i prorozwojowe.
Okazuje się bowiem, że koncentracja Funduszu na osiąganiu wyłącznie celów socjalnych
prowadzi do promowania i utrwalania na rynku pracy postaw pasywnych, psując
równocześnie rynek poprzez naruszanie zasad konkurencji. Natomiast wykorzystanie
Funduszu wyłącznie do celów prorozwojowych, w szczególności gdy nie towarzyszą
mu inne środki na rozwój (inwestycje) również nie przynosi oczekiwanych efektów
w postaci przyrostu miejsc pracy (nie należy zapominać, że Fundusz Pracy nie
jest funduszem o charakterze inwestycyjnym, a przy tym sposób jego wydatkowania
jest ściśle określony ustawowo- wydatkowanie wyłącznie poprzez finansowanie
uczestnictwa osób uprawnionych [na ogół bezrobotnych] w programach rynku pracy).
Dokonana przez WUP analiza wpływu środków Funduszu Pracy na wzrost lub spadek
bezrobocia, przeprowadzona w dawnym województwie krakowskim, pokazała bowiem,
że tempo i jakość rozwoju lokalnego (w tym przyrost miejsc pracy), a więc w
efekcie spadek bezrobocia, praktycznie nie zależą od wielkości środków Funduszu
Pracy alokowanych do danego rynku pracy. Natomiast widać wyraźną prawidłowość,
wręcz związek bezpośredni, między nakładami inwestycyjnymi na danym rynku a
bezrobociem. Równocześnie też wszędzie tam gdzie wysokiej aktywności inwestycyjnej
gminy towarzyszył nawet relatywnie niewielki udział programów rynku pracy, jako
działań wspierających rozwój gospodarczy, tam obserwowano bardzo wyraźny spadek
bezrobocia. Natomiast nawet największe nakłady Funduszu Pracy nie skutkowały
spadkiem bezrobocia jeżeli nie było inwestycji. Potwierdza to tezę, że Fundusz
Pracy ze względu na jego konstrukcję nie sprawdza się jako fundusz o charakterze
rozwojowym, sprawdza się natomiast jako fundusz wspierający rozwój. Powyższe
tezy potwierdza analiza przeprowadzona przez Ministerstwo Pracy w skali makro,
badanie korelacji między wzrostem/spadkiem poziomu bezrobocia a ilością środków
Funduszu Pracy alokowanych do poszczególnych regionów.
Reasumując i nie wdając się w dalszą rozważania należy stwierdzić, że zasady
podziału powinny wprost wynikać z celów i priorytetów stawianych przed Funduszem
Pracy, a brak tychże pozostawia dużą dowolność w przygotowaniu spójnych i komplementarnych
propozycji. Tak więc z konieczności przedstawiana koncepcja podziału oparta
została na intuicji oraz doświadczeniu autora i stanowi próbę możliwego do osiągnięcia
w obecnych realiach kompromisu między społeczną i prorozwojową funkcją Funduszu.
II.3. Technika
podziału (zakres i możliwość stosowania algorytmu)
Obserwowana tendencja do algorytmizowania wszelkich operacji, a w szczególności
związanych z podziałem środków publicznych jest wyrazem wotum nieufności dla
sprawności, rzetelności i bezstronności działania administracji publicznej różnych
szczebli. Istnieje rodzaj consensu społecznego, że lepiej wprowadzić nawet wadliwy
algorytm niż zdawać się na subiektywną ocenę urzędnika, czy szerzej, administracji.
Tymczasem algorytm mając szereg ważnych zalet (obiektywizacja podziału, przejrzystość,
niewrażliwość na czynniki i kryteria nie uwzględnione w algorytmie, eliminowanie
uznaniowości, łatwość zastosowania [po warunkiem, że zastosowany algorytm jest
nieskomplikowany], poczucie względnej stabilności finansowania, gwarancja otrzymania
środków w znanej i przewidywalnej wysokości), posiada nie mniej bardzo istotnych
wad. Najważniejsze z nich to: konieczność dysponowania wiarygodnymi, zestandaryzowanymi
i porównywalnymi danymi, praktyczna niemożność uwzględnienia parametru czasu
[a tym samym dynamiki zmian parametrów uwzględnianych w algorytmie], reagowanie
na to co było a nie na to co jest lub co będzie, proste i przejrzyste ujęcie
w algorytmie skomplikowanych procesów jest praktycznie niewykonalne (a zmian
na rynku pracy nie da się opisać prostym modelem matematycznym), duża zawodność
algorytmu w przypadku wystąpienia zdarzeń losowych, trudno przewidywalnych (co
niestety wymaga stosowania ręcznej korekty rozwiązań wyliczonych algorytmem-
a to stawia pod znakiem zapytania sens stosowania algorytmu). Należy również
zwrócić uwagę na fakt, że konsekwentnie prowadzając przepisami prawa sztywny
algorytm podziału na każdym szczeblu zarządzania (centrum, województwo, powiat)
pozbawia się każdy z tych szczebli władztwa nad alokacją środków praktycznie
eliminując Fundusz Pracy jako narzędzie polityki (narodowej, regionalnej i lokalnej).
Pozbawiamy bowiem realnego wpływu na ten podział wszystkie ogniwa potencjalnie
uczestniczące w kreowaniu tej polityki.
Biorąc pod uwagę specyfikę rynku pracy, jego dynamikę i nieprzewidywalność,
bardzo słabą podatność na opisywanie zjawisk za pomocą prostych modeli matematycznych,
fakt, że zapotrzebowanie na środki powinny wyznaczać bieżące i przewidywane
na najbliższą przyszłość charakterystyki rynku (parametry), a nie dane z ubiegłych
okresów, należy stwierdzić, że pełne algorytmizowanie podziału środków Funduszu
Pracy, uwzględniające wszystkie niezbędne do uwzględnienia parametry rynku pracy,
jest w praktyce niewykonalne. Należy więc przyjąć jako założenie, że dalsze
rozbudowywanie algorytmu, dążność do budowania wyrafinowanych modeli matematycznych
opisujących dynamikę procesów zachodzących na rynku pracy i ujmujących jeszcze
prognozę sytuacji na rynku pracy, jest praktycznie skazane na niepowodzenie.
Modele takie byłyby niesłychanie skomplikowane, a więc trudne w implementacji
i niezrozumiałe, podatne na pomyłki i błędy, wymagające wielu danych (pojawi
się dodatkowo problem dostępności i wiarygodności tych danych), a przy tym jak
pokazuje doświadczenie innych krajów, zawodne.
Dlatego też przyjęto następujące założenie metodologiczne- skoro zastosowanie
algorytmu jako przyjętej zasady ogólnej nie podlega w chwili obecnej dyskusji
(wynika to z przepisów prawa) a istnieje już relatywnie prosty algorytm wprowadzony
stosownym Rozporządzeniem (aczkolwiek obarczony różnymi mankamentami, których
naturę przedstawiono powyżej) to należy dążyć do takiego jego zastosowania aby,
na tyle na ile to tylko realnie możliwe, „zmiękczyć” negatywne skutki algorytmu
wprowadzając elementy pozwalające w pewnym zakresie sterować alokacją Funduszu.
Wprowadzenie takich mechanizmów na każdym szczeblu zarządzania umożliwić powinno
prowadzenie polityki rynku pracy w wymiarze krajowym, regionalnym i lokalnym.
Przyjęto też założenie, że dystrybucja Funduszu dokonywana będzie tak jak dotychczas
na trzech poziomach, krajowym, wojewódzkim (regionalnym) i powiatowym. Ponieważ
wiadomo już, że Krajowy Urząd Pracy przestaje istnieć przyjęto, że funkcję dysponenta
pierwszego stopnia pełni Minister Pracy (szczebel krajowy).
II.4. Ogólna
koncepcja podziału Funduszu Pracy
Podstawową zasadą pozostaje podział środków przy pomocy algorytmu. Dotychczas
stosowane algorytmy (wojewódzki i powiatowy) wymagają korekt celem wyeliminowania
występujących nieprawidłowości metodologicznych oraz dostosowania ich do nowej
koncepcji podziału. Fundusz Pracy dzielony jest na poziomie krajowym przez Ministra
Pracy dwukierunkowo, na zadania realizowane przez samorząd województwa i na
zadania realizowane przez powiaty. Dokonuje tego algorytmami odrębnymi dla województwa
i powiatu. Województwo otrzymuje nowe kompetencje, w ramach środków przyznanych
Województwu algorytmem wojewódzkim, uprawnienie do zawierania z powiatami kontraktów
na wykonanie zadań przypisanych powiatom przez Ustawę o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu
bezrobociu. W ten sposób bez uszczuplenia kompetencji powiatów Województwo otrzymuje
wpływ na alokację środków Funduszu, a tym samym możliwość prowadzenia regionalnej
polityki rynku pracy. Równocześnie w ramach polityki regionalnej prowadzonej
przez Województwo powiaty otrzymują możliwość pozyskania dodatkowych środków.
Tym samym posiadając środki własne (algorytm powiatowy) powiaty zachowując możliwość
prowadzenia lokalnej, samodzielnie kreowanej polityki rynku pracy mogąc równocześnie
włączać się w politykę regionalną poprzez zawarcie z Województwem kontraktu
i uzyskując na ten cel dodatkowe środki Funduszu Pracy.
Zarówno powiaty jak i województwo otrzymują środki na zadania przewidziane Ustawą
o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu przy pomocy jednego algorytmu,
powiat przy pomocy algorytmu powiatowego, województwo- wojewódzkiego. Tym samym
rezygnuje się z wyodrębniania do odrębnego algorytmu, tak jak to ma miejsce
dotychczas, zadań „pomocniczych” (jak np. opracowanie i wydawanie informacji
zawodowych, informacji o usługach organów zatrudnienia, kosztów wysyłki wezwań
i zawiadomień, wyposażenie dla poradnictwa zawodowego, badania, opracowanie
programów, ekspertyz i analiz, kosztów wprowadzania, rozwijania i eksploatacji
systemu informatycznego itd.). Dodatkową kompetencją, którą powiat i województwo
muszą otrzymać jest uprawnienie do wyodrębnienia środków na wyżej wymienione
zadania „pomocnicze” z przyznanego im algorytmem limitu (Aktualnie służy temu
odrębny algorytm, który nie zabezpiecza odpowiedniej ilości środków na te zadania
i jest niesprawiedliwy, ponieważ jest kontynuacją historycznie ukształtowanego
podziału dokonanego na te zadania w roku 1999, gdy jedne urzędy otrzymywały
więcej, inne mniej środków ze względu na różny stopień zaawansowania tych urzędów
w realizację zadań „pomocniczych”. W efekcie urzędy te na przykład nie są w
stanie rozwijać systemu informatycznego czy prowadzić niezbędnego rozpoznania
rynku pracy ponieważ określony algorytmem limit jest zbyt mały, a środki budżetowe
na to nie pozwalają).
Minister Pracy dokonując podziału Funduszu Pracy realizuje politykę Państwa
w zakresie rynku pracy dysponując centralną rezerwą Funduszu na aktywne formy,
ale w ściśle określony sposób. Czyni to przy pomocy dwóch dodatkowych algorytmów
będących, poprzez zawarte w nich parametry, wyrazem bieżącej i średniookresowej
polityki Państwa. Ponadto Minister Pracy powinien posiadać uprawnienie do określania
standardów wydatkowania środków (na zasadzie „nie więcej, nie mniej niż” na
określoną grupę zadań, nałożenie obowiązku monitorowania efektywności realizowanych
zadań w określony sposób- ale bez określania poziomu tej efektywności, bo to
powinno należeć do samorządów odpowiedniego szczebla) oraz do podejmowania interwencji,
a także sankcji w granicach określonych prawem, w przypadku stwierdzenia, że
standardy te nie są przestrzegane.
W oparciu o ukształtowane realia można zaproponować następujące relacje podziału
środków Funduszu Pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu i łagodzenie
jego skutków:
Koncepcja uspołecznienia rynku pracy i wprowadzenia partycypacyjnego zarządzania problematyką rynku pracy i bezrobocia poprzez włączenia Rad Zatrudnienia w procesy decyzyjne oparta została na rozwiązaniach unijnych. Zakłada się więc, że dotychczasowe kompetencje Rad Zatrudnienia nie ulegną zasadniczej zmianie (jedynie nastąpi dostosowanie do nowych warunków) i w związku z tym zarówno konstrukcja poszczególnych algorytmów jak i decyzje dotyczące podziału i wykorzystania Funduszu Pracy będą wymagały uzyskania stosownej opinii Rady Zatrudnienia odpowiedniego szczebla.
II.5. Rozwiązania szczegółowe przedstawionej koncepcji
Można zaproponować następujące mechanizmy realizacji polityki rynku pracy:
Można być też tak, że do rozdziału 10% rezerwy centralnej Minister Pracy ma prawo ustalenia odrębnego algorytmu, zawierającego parametry ujmujące rządową politykę rynku pracy na nadchodzący rok budżetowy. Na przykład pojawia się wyraźnie zdefiniowane, nie uwzględnione w algorytmach podstawowych, zagrożenie na rynku pracy wynikające z sektorowych procesów restrukturyzacyjnych, procesów demograficznych lub polityki gospodarczej państwa (jak np. restrukturyzacja hutnictwa, rolnictwa, wejście na rynek pracy wyżu demograficznego, potrzeba wzmocnienia poprzez instrumenty rynku pracy sektora MSP, itp.). Sposób wprowadzenia takiego algorytmu może być różny, np. poprzez ustawę budżetową lub w inny sformalizowany sposób. Niezależnie jednak od sposobu wprowadzenia tego algorytmu jego „pojawienie się” (przyjęcie) powinno być skorelowane w czasie z wejściem w życie ustawy budżetowej, a Minister Pracy musi być w każdym wypadku zobowiązany do powiadomienia województw i powiatów o przyjętym na dany rok sposobie rozdysponowania wolnych 10% (w tym do podania do wiadomości zainteresowanych algorytmu oraz jego parametrów, o ile został zastosowany odrębny algorytm).
II.6. Algorytm podziału Funduszu Pracy dla powiatów
Algorytm by spełnił swą podstawową funkcję, powinien być czytelny dla odbiorców
i zrozumiały w działaniu. Nie może mieć więc zbyt wielu parametrów, a same parametry
i stosowane w algorytmie wskaźniki powinny być jednoznacznie określone, pozwalać
na łatwą ich weryfikację oraz interpretację praktyczną i odniesienie do zrozumiałych
i zdefiniowanych oraz wymiernych zjawisk lub procesów. Musi być też oparty na
możliwie prostym modelu matematycznym opisującym te zjawiska i procesy. Każde
komplikowanie tych założeń sprawia, że algorytm przestaje spełniać cele, dla
których został zastosowany. Dlatego też przedkładane propozycje algorytmów będą
bazowały na modelach zależności liniowych. Nie będą w ogóle rozważane metody
statystyczne lub oparte na rachunku prawdopodobieństwa jako zbyt skomplikowane
do tego typu aplikacji.
Dotychczas obowiązujący
algorytm powiatowy spotykał się z dość powszechną krytyką, głównie ze względu
na nie uwzględnienie dynamiki zmian bezrobocia (brak parametru czasu- co niestety
jest praktycznie niewykonalne) oraz bazowanie na liczbie bezrobotnych wg stanu
na 30 czerwca roku poprzedniego. Jest to z jednej strony parametr zbyt odległy
w czasie (środki są dzielone na podstawie stanu bezrobocia sprzed roku, a jest
to czas wystarczający by na rynku pracy nastąpiły zmiany o znaczeniu zasadniczym-
zarówno pozytywne jak i negatywne), z drugiej zaś strony podatny na manipulacje
i mogący wywoływać stymulację negatywną (zainteresowanie powiatów wykazaniem
wzrostu liczby bezrobotnych w dniu 30 czerwca- skoro od tego zależy wysokość
środków naliczanych powiatowi algorytmem).
W obowiązującym rozporządzeniu zastosowano maksymalnie prosty algorytm dla powiatów,
oparty na zależnościach liniowych, trzyskładnikowy (Op, Ap, Pp), oparty na 9-ciu
parametrach (Pa, Lp, Wa, Wb, Wc, Wd, Lk, Pi, L). Natomiast nawet tak prosty
model skutkuje relatywnie bardzo skomplikowanym opisem, trudnym do prześledzenia,,
interpretacji i zastosowania. Dlatego też nie proponuje się zasadniczej zmiany
tego algorytmu, tym bardziej, że prostszy algorytm nie miałby żadnego sensu,
a z kolei dalsze komplikowanie algorytmu w niewielkim stopniu wyeliminowałoby
zasadnicze mankamenty utrudniając równocześnie jego stosowanie. Przedstawiona
w niniejszym opracowaniu koncepcja zmian w stosowaniu algorytmu koncentruje
się więc głównie na łagodzeniu negatywnych skutków większości zgłaszanych zastrzeżeń.
Zakłada się, że wyposażenie samorządu województwa w co najmniej 35% środków
Funduszu Pracy (oraz możliwość zawierania kontraktów z powiatami), a także pozostawienie
5% rezerwy na szczeblu krajowym do dyspozycji Ministra Pracy oraz 10% wolnych
środków dzielonych algorytmem uzupełniającym (umożliwiającym Ministrowi Pracy
reakcję na bieżącą sytuację na rynku pracy) powinno w sposób wystarczający umożliwić
korygowanie sztywnego podziału dokonywanego algorytmem podstawowym.
Natomiast wydaje się pożądanym dokonanie zmiany w sposobie wyliczania (bądź
ustalania) niektórych parametrów uwzględnianych w algorytmie. Celem wyeliminowania
ewentualnego zainteresowania powiatów okresowym (na 30. czerwca) wzrostem liczby
zarejestrowanych bezrobotnych należy wskaźnik Lp (i odpowiednio Lk oraz L) zestandaryzować
względem czasu. Na przykład przyjmować go jako średnią z II kwartału roku poprzedzającego
(ewentualnie I półrocza lub nawet roku wstecz licząc od dnia 30 czerwca). Wydaje
się jednak, że średnia z II kwartału powinna być wystarczająca by uwolnić się
od „problemu 30 czerwca” a nie stworzyć efektu „przekłamania statystycznego”
(dla ilustracji o jaki efekt chodzi wystarczy sobie wyobrazić dwa powiaty, z
których w przeciągu ostatniego roku w jednym dwukrotnie wzrosło, a w drugim
dwukrotnie zmalało bezrobocie- statystycznie średnią za ostatnie 12 miesięcy
oba powiaty będą miały taką samą jakkolwiek sytuacja w zakresie bezrobocia w
obu będzie diametralnie odmienna, a więc i zapotrzebowanie na środki Funduszu
Pracy również). Można ewentualnie rozważać podobne wystandaryzowanie pozostałych
parametrów (Wa, Wb, Wc, Wd), wydaje się jednak, że nie jest to na tyle istotny
problem by ponad niezbędną potrzebę komplikować wyliczenia.
Natomiast godne uwagi wydaje się jeszcze rozważenie czy suma napływów i odpływów
bezrobotnych (obrazująca ruch w bezrobociu- w tym również sterowalną część tego
ruchu-odpływ- który zależny jest od jakości rynku pracy oraz aktywności urzędu
pracy, który swoimi działaniami może wpływać na zwiększenie tego parametru,
wyznaczającego ilość środków wyliczonych dla powiatu) nie byłaby lepszym parametrem
niż liczba bezrobotnych (która jest parametrem statycznym). Wydaje się, że zastosowanie
parametru napływów/odpływów z określonego przedziału czasowego (kwartału, półrocza)
powinno w jakimś zakresie stymulować aktywność powiatów, które poprzez zwiększanie
odpływów zwiększać mogą ilość środków naliczanych algorytmem. Taki sposób wpływania
na algorytm ze strony powiatu na pewno będzie miał charakter pozytywny (bo jest
związany z większą aktywnością urzędu wobec bezrobotnych), w przeciwieństwie
do obecnej sytuacji, gdzie ewentualna dążność do zwiększenia środków poprzez
zwiększenie liczby zarejestrowanych bezrobotnych w dniu 30 czerwca ma charakter
zdecydowanie negatywny (safałszowanie statystyki). Trzeba oczywiście mieć świadomość,
że również w przypadku napływów/odpływów urzędy pracy dążąc do uzyskania większej
ilości środków mają możliwość „podkręcania” wyniku ale wymaga to znacznie większej
mobilizacji organizacyjnej i nie zamazuje obrazu bezrobocia. Trzeba też dla
porządku dodać, że stymulowanie aktywności urzędów poprzez parametry algorytmu
ma jednak ograniczony charakter. Zwiększając bowiem którykolwiek z parametrów
dla danego powiatu (czy to liczbę bezrobotnych, czy to napływy/odpływy) nie
uzyska się efektu liniowego wzrostu kwot naliczanych dla tego powiatu ponieważ
algorytm służy do podziału pomiędzy powiaty stałej kwoty przeznaczanej w danym
roku dla samorządów powiatowych (a więc zależności są o wiele bardzie skomplikowane).
II.7. Algorytm podziału Funduszu Pracy dla województw
Proponując koncepcję konstrukcji nowego algorytmu dla samorządu województwa
należy w pierwszy rzędzie dokonać oceny algorytmu aktualnie obowiązującego.
A więc:
Biorąc pod uwagę
powyższe zastrzeżenia należy w pierwszym rzędzie stworzyć podstawy prawne do
finansowania wszystkich zadań przypisanych samorządowi województwa, w szczególności
wprowadzając do Art.57 dodatkowy zapis (np. jako ustęp 4a) mówiący o wyodrębnieniu
przez Ministra Pracy odpowiedniej puli środków Funduszu Pracy na realizację
przez samorządy województwa zadań określonych w Art.5, ust.8 i ust.10 ustawy
(lub dokonując stosownej modyfikacji zapisu w Art.57, ust.5, zobowiązującej
Ministra Pracy do wyodrębnienia środków na powyższe zadania i określenia warunków
ich wykorzystania). Postulowanym rozwiązaniem, najkorzystniejszym w obecnej
sytuacji, jest umożliwienie realizacji wszystkich zadań nałożonych na samorząd
województwa ustawą o zatrudnieniu i bezrobociu, w ramach 35% środków dzielonych
algorytmem wojewódzkim. Samorząd województwa powinien mieć możliwość suwerennego
decydowania ile z tych środków przeznaczyć na zadnia własne a ile przeznaczyć
na kontrakty zawierane z powiatami.
Drugą z kolei ważną sprawą jest rozstrzygnięcie w jakim trybie samorząd województwa
ma otrzymywać środki na zadania „pomocnicze”, określone w §1, ut.3 aktualnie
obowiązującego Rozporządzenia (Art.57, ust.1, pkt 1, 9, 11, 13, 16, 17, 19).
Dotychczasowy algorytm jest zupełnie nie do przyjęcia, należy go jak najszybciej
zmienić. Sposobem na rozwiązanie tej kwestii jest przyznanie Województwu kompetencji
do decydowania jaką część środków z puli 35% przeznaczona będzie na zadania
„pomocnicze” (jak np. opracowanie i wydawanie informacji zawodowych, informacji
o usługach organów zatrudnienia, kosztów wysyłki wezwań i zawiadomień, wyposażenie
dla poradnictwa zawodowego, badania, opracowanie programów, ekspertyz i analiz,
kosztów wprowadzania, rozwijania i eksploatacji systemu informatycznego itd.).
Ustalając standardy wydatkowania Minister Pracy powinien natomiast mieć prawo
określania „kwot progowych”, których przekroczenie jest niedopuszczalne (chodzi
o to by Ministrowi zapewnić pewien wpływ na kształtowanie się relacji między
kwotą przeznaczaną na „zadania pomocnicze”, nie związane bezpośrednio z programami
dla bezrobotnych, a środkami przeznaczanymi na bezpośrednie działania wspierające
zatrudnienie).
Proponuje się również włączyć do algorytmu wojewódzkiego możliwości finansowania
zadania określonego w Art.57, ust.1, pkt.21 (część kosztów realizacji zadań
na rzecz bezrobotnych, wykonywanych w ramach działań statutowych przez organizacje
i instytucje). Należałoby to jednak obwarować koniecznością uzyskania pozytywnej
opinii wojewódzkiej rady zatrudnienia, nie tylko co do wysokości kwoty przeznaczanej
na to zadanie ale również i co do poszczególnych wniosków oraz objąć realizacją
wyłącznie instytucje i organizacje o zasięgu regionalnym, a wysokość środków
przeznaczanych na to zadanie nie powinna przekraczać określonego procenta ogólnej
kwoty algorytmu. Postulat powyższy nie dotyczy przesunięcia tego zadania z centrum
do województwa ale rozszerzenie możliwości jego realizacji na województwo.
II.8. Algorytm
wojewódzki (propozycja)
Zgodnie z przyjętą generalną koncepcją algorytm wojewódzki powinien mieć zupełnie
odmienny charakter niż algorytm powiatowy, który jest nakierowany raczej na
łagodzenie skutków bezrobocia. Algorytm wojewódzki ma promować aktywność, potencjał
rozwojowy województw, ich zdolność do absorbcji bezrobocia w powiązaniu istniejącą
skalą zagrożeń występujących na regionalnych rynkach pracy. Osiągnąć to można
poprzez właściwy dobór parametrów wpływających na wielkość środków alokowanych
do poszczególnych województw. Propozycja nowego algorytmu wojewódzkiego mogłaby
przedstawiać się następująco:

Gdzie znaczenie poszczególnych symboli jest następujące:
Pw – kwota środków przewidziana w planie Funduszu Pracy na realizację zadań przypisanych samorządom wojewódzkim (Art.5, ust.1, pkt 1, 2, 3, 3a, 6, 8, 10, 10a ustawy w powiązaniu z Art.57, ust.1, pkt 1-5, 7-9, 11, 13, 15 [w zakresie kosztów korespondencji z pracodawcami], 16, 17 [w części dotyczącej eksploatacji systemu informatycznego], 19, 21, 2627, 29 i 30a),
Uwaga 1: jest to co najmniej 35% środków Funduszu Pracy przeznaczanych na tzw. aktywne przeciwdzialanie bezrobociu. Kwota ta może być decyzją Ministra Pracy (zgodnie z powyżej przedstawiona koncepcją) zwiększana w ramach rozdziału wolnych 10% środków (50% powiaty, 35% województwo, 5% rezerwa Ministra Pracy). To znaczy zależnie od oceny sytuacji na rynku pracy Ministra może te 35% zwiększyć o 1, 2, 3%, aż do łącznej kwoty 45%, może też całe 10% przypisać do algorytmu powiatowego lub rozdzielić według „własnego algorytmu”.
NOw – suma napływu i odpływu z bezrobocia w województwie w przyjętym okresie rozliczeniowym (np. czerwiec roku poprzedzającego, II kwartał, I półrocze),
Uwaga 1: wskaźnik ten pozwala uwzględnić wewnętrzną dynamikę bezrobocia (ruch w bezrobociu) i promuje te regiony gdzie ruch ten jest większy.
Uwaga 2: Standaryzacja okresu rozliczeniowego ma w tym przypadku mniejsze znaczenie niż w algorytmie powiatowym, ponieważ w algorytmie wojewódzkim posługujemy się sumą danych z poszczególnych powiatów (samorząd województwa nie ma praktycznie żadnego wpływu na te liczby). Jest to więc też pewnego rodzaju standaryzacja.
Ww – współczynnik korygujący, uwzględniający potencjalne zagrożenia regionalnych rynków pracy związane z przewidywanymi, średniookresowymi skutkami procesów restrukturyzacyjnych o wymiarze ponadregionalnym (krajowym). Na najbliższe lata proponuje się przyjąć, że będzie to wskaźnik nadwyżki zasobów pracy na terenach wiejskich (w odniesieniu do każdego z województw),
Uwaga 1: wskaźnik ten w zamyśle powinien uwzględniać potencjalne zagrożenia dla regionalnych rynków pracy, utrzymujące się w dłuższym okresie czasu i obejmujące swymi skutkami wszystkie (lub zdecydowaną większość regionów) i uznane w programach rządowych za zagrożenie o znaczeniu strategicznym dla rozwoju kraju. (np. bezrobociem młodzieży, przeludnieniem wsi, restrukturyzacjami sektorowymi lub branżowymi, wejście na rynek wyżu demograficznego itp.). W chwili obecnej wydaje się, że podstawowym i powszechnym w skali kraju problemem jest aktywizacja obszarów wiejskich związana z transformacja polskiej wsi w związku z wejściem do UE. Dlatego jako „wskaźnik zagrożenia rynku pracy” proponuje się przyjąć nadwyżkę zasobów pracy na obszarach wiejskich. W przyszłości wskaźnik ten może być zmieniany i zastępowany innym kryterium będącym wyznacznikiem rządowej polityki rynku pracy.
Uwaga 2: wskaźnik ten buduje potencjał województwa w przeciwdziałaniu przewidywanym i nadchodzącym zagrożeniom.
PEw – współczynnik korygujący uwzględniający prozatrudnieniową efektywność inwestycji na obszarze województwa (można by go też nazwać inaczej syntetycznym wskaźnikiem zdolności gospodarki regionalnej do absorbcji bezrobocia). Współczynnik ten jest wyznaczany przez relację sumy nakładów inwestycyjnych w województwie do liczby bezrobotnych podejmujących zatrudnienie w okresie rozliczeniowym. Proponuje się by ze względu na sposób i możliwość uzyskania niezbędnych danych oraz konieczność zapewnienia ich względnej porównywalności (koherencji) posługiwać się jako okresem rozliczeniowy rokiem budżetowym.
Uwaga 1: nakłady inwestycyjne są syntetycznym wskaźnikiem pokazującym dynamikę rozwoju regionu oraz skłonność władz lokalnych do inwestowania. Promowane tym wskaźnikiem będą regiony budujące potencjał rozwojowy, aktywne gospodarczo. Samorząd wie, że przeznaczając więcej środków na inwestycje przyciąga więcej środków Funduszu Pracy na wsparcie rozwoju poprzez rynek pracy. Ale pod jednym warunkiem, że inwestycje te będą tworzyły miejsca pracy a bezrobotni będą odpływali do zatrudnienia (niekoniecznie na nowotworzone miejsca pracy, chodzi o bilans i ruch na rynku pracy oraz promowanie aktywnych rynków).
Uwaga 2: dzięki takiemu wskaźnikowi relatywnie więcej środków otrzymają rynki aktywne, to znaczy takie, na których inwestycje tworzą więcej zatrudnienia a ludzie są aktywni w poszukiwaniu pracy (przy czym ta aktywność jest mierzona postawą bezrobotnych wobec zatrudnienia).
- kwota przypadająca na jedną jednostkę obliczeniową jaka jest 1 napływ lub
odpływ (w przypadku przyjęcia jako podstawowego wskaźnika liczby bezrobotnych
będzie to kwota przypadająca na 1 bezrobotnego).
III. Ogólna ocena sytuacji
1. Rozwiązania
prawne już dawno zatraciły spójność i charakter rozwiązań systemowych. Widać
na nich piętno doraźnego reagowania na rozwój sytuacji, raz były to próby ratowania
budżetu (ograniczyć dostęp do świadczeń i ich wysokość), innym razem zadziwiająca
skłonność do ulegania lobby „socjalnemu” (rozszerzyć ilość świadczeń i krąg
ich beneficjentów). W rezultacie rozwiązania prawne przestały spełniać funkcję
pozytywnej regulacji procesów zachodzących na rynku pracy i stymulacji pożądanego,
proaktywnego rozwoju tego rynku.
2. Ustawa jest bardzo trudna w interpretacji i skomplikowana, jej egzekwowanie
wymaga znajomości wielu przepisów związanych, utrudniających zrozumienie obowiązujących
regulacji. W szczególności dotyczy to przyznawania i weryfikacji statusu bezrobotnego
oraz uprawnień zasiłkowych.
3. Konieczne jest nadanie innego niż obecnie kontekstu rozwiązań prawnych, lub
inaczej mówiąc, inaczej zdefiniować ducha ustawy. Kontekst poszczególnych zapisów
obecnej ustawy jest taki, że to urzędy mają obowiązek przedstawiania ofert pracy,
aktywizacji osoby formą subsydiowaną lub innym działaniem, sprawdzenia gotowości
do podjęcia pracy, a bezrobotny nie ma obowiązku wykazania, że jest aktywny,
że poszukuje pracy i nie musi odpowiadać na pytania co zrobił aby tę pracę znaleźć.
Role każdej ze stron czytane z zapisów ustawy powinny zostać odwrócone. Wychodząc
od założenia, że obowiązkiem bezrobotnego jest aktywne poszukiwanie pracy i
to on musi wykazać, że tej pracy poszukuje, konieczne jest takie przebudowanie
struktury administracyjnej oraz instrumentarium aby nastawione one były na wspieranie
starań bezrobotnego i premiowanie jego aktywności.
4. Sposób finansowania instytucjonalnej obsługi bezrobocia (czyli służb zatrudnienia
oraz realizowanych przez nie zadań) nie jest dostosowany do specyfiki i dynamiki
występującej na rynku pracy. Utrzymanie struktury administracyjno-organizacyjnej
finansowane jest bezpośrednio z budżetu Państwa, finansowanie zadań odbywa się
z Funduszu Pracy. Brak jest powiązania mechanizmu wzrostu/spadku bezrobocia
(a tym samym wzrostu/spadku ilości wykonywanych zadań i wydatkowanych środków
na te zadania) z koniecznym wzrostem/zmniejszeniem potencjału organizacyjnego
służb, które te zadania wykonują. Obserwowana tendencja jest wręcz odwrotna,
wzrost bezrobocia zwiększa automatycznie ilość zadań (i tym samym zapotrzebowanie
na środki Funduszu Pracy niezbędne do realizacji tych zadań) natomiast oczywiste
w tym okresie ograniczenia w budżecie Państwa powodują zmniejszenie budżetu
przeznaczanego na funkcjonowanie służb zatrudnienia. Co prawda globalna wielkość
Funduszu Pracy wzrasta, ale wydatki na zasiłki są w tym czasie większe, co uszczupla
ilość środków możliwych do przeznaczenia na łagodzenie skutków bezrobocia. Jest
to zasadnicza wada obecnych rozwiązań systemowych. Oderwanie finansowania zadań
związanych z łagodzeniem bezrobocia i przeciwdziałania jego skutkom od budżetu
Państwa jest niezbędne. Równocześnie konieczne jest wprowadzenie mechanizmu
wiążącego wielkość wydatkowanych środków na bezpośrednią obsługę bezrobocia
(czyli programy finansowane z Funduszu Pracy) z finansowaniem instytucjonalnej
obsługi bezrobocia (a więc budżetem urzędów pracy).
5. System finansowania programów wspierających zatrudnienie bezrobotnych musi
być uwolniony od tzw. syndromu końca roku budżetowego. Sposób oraz tryb przekazywania
środków musi stwarzać możliwość kontynuacji finansowania tych programów, również
na przełomie roku budżetowego. Ukształtowana praktyka jest tymczasem taka, że
zawieranie umów szkoleniowych oraz subwencjonowanie zatrudnienia zamiera pod
koniec roku (ze względu na planowanie w cyklach rocznych oraz niepewność finansowania
do czasu uchwalenia ustawy budżetowej) i jest uruchamiane na przełomie pierwszego
i drugiego kwartału, gdy pojawiają się pieniądze kolejnego roku budżetowego.
Praktyka taka doprowadza do sytuacji, że urzędy pracy albo cierpią na niedobór
środków (mając bardzo ograniczone możliwości działań aktywizujących) albo walczą
o ich pełne wydatkowanie do wysokości przyznanego limitu. W takim „systemie”
brak jest miejsca na racjonalne i zgodne z potrzebami rynku organizowanie działań.
6. Samorząd województwa musi być wyposażony w narzędzia finansowe umożliwiające
kreowanie regionalnej polityki rynku pracy. Ma to zasadnicze znaczenie nie tylko
w kontekście koniecznego wzmocnienia skuteczności polityki przeciwdziałania
bezrobociu ale również oczekiwanego włączenia województw w zadania finansowane
z Europejskiego Funduszu Socjalnego. W szczególności konieczne jest zapewnienie
środków na zadania własne Województwa w zakresie przeciwdziałania bezrobociu
i łagodzenia jego skutków oraz wpływu na alokację środków Funduszu Pracy do
powiatów. Musi to być przeprowadzone w zgodzie z logiką reformy administracyjnej
państwa oraz bez uszczuplania dotychczasowych kompetencji powiatów.
7. Konieczne jest uspołecznienie problemu bezrobocia poprzez autentyczne włączenie
organizacji pozarządowych (NGO) w procesy aktywizacji bezrobocia i działania
wspierające bezrobotnych w powrocie na aktywny rynek pracy. Byłaby to równocześnie
praktyczna realizacja zasady subsydiarności (pomocniczości), postulowanej ale
słabo stosowanej w praktyce polskiej demokracji. Rynek pracy i problemy bezrobocia
są obszarem, który szczególnie może być polem działania i ujawniania potencjału
NGO-sów. We wszystkich krajach rozwiniętej gospodarki rynkowej działania administracji
publicznej są uzupełniane przez NGO-sy, które są jednym z najważniejszych beneficjentów
pomocy publicznej, w tym środków pomocowych UE. Aby zrealizować ten postulat
niezbędne jest zaprojektowanie i wdrożenie mechanizmu finansowania tych organizacji
ze środków publicznych, na przykład w formie możliwości kontraktowania zadań.
8. Jednym z poważniejszych problemów jest szara strefa w zatrudnieniu. Zaburza
ona prawdziwy obraz bezrobocia, a skutki jej „obecności” w praktyce urzędów
pracy zakłócają pracę tych urzędów i prowadzą do ich przeciążenia pracą administracyjną,
nie związaną z głównym celem tych urzędów jakim jest pomoc bezrobotnym w powrocie
na aktywny rynek pracy. Teoretycznie ustawa o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu
bezrobociu stwarza warunki do kontroli i ograniczania tego zjawiska. Po dwóch
latach eksperymentu z umiejscowieniem kontroli przy powiatowych urzędach pracy
zadanie to przechodzi z dniem 1.01.2002 do wojewodów. Niestety nie rozwiązuje
to problemu w całości. Po pierwsze, ograniczone uprawnienia ustawowe tej służby
powodują wyłączenie spod kontroli dużą, można zaryzykować stwierdzenie że większą,
część szarej strefy. Przeprowadzenie czynności kontrolnych wymaga bowiem wystawienia
imiennego upoważnienia do kontroli (w tym nazwa i adres firmy oraz nazwisko
kierownika jednostki kontrolowanej). Wyłącza to w praktyce z kontroli firmy
działające „bez adresu” i przeprowadzenie nagłych kontroli w przypadku stwierdzenia
wykonywania pracy na budowach prywatnych, w rolnictwie itp.. bardzo utrudnia
skuteczność kontroli zapis w Kodeksie Pracy o obowiązku pisemnego potwierdzenia
umowy o prace w terminie 7 dni. Po drugie, złudnym jest oczekiwanie, że poprzez
kontrole można zasadniczo ograniczyć szarą strefę w zatrudnieniu. Dopóki regulacje
prawno-podatkowe, w tym dotyczące kosztów pracy, będą czyniły ten proceder opłacalnym
dopóty szara strefa będzie zjawiskiem powszechnym. Radykalne jej ograniczenie
jest możliwe przede wszystkim przez eliminację przyczyn połączoną z kontrolą
skutków.
9. Zasiłek dla bezrobotnych ze swej natury ma charakter socjalny, demotywacyjny.
Można jednak w rozwiązania formalno-prawne „wbudowywać” elementy ograniczające
ten charakter, skłaniające do aktywności w poszukiwaniu zatrudnienia. Nie ma
jednej cudownej recepty na nadanie zasiłkowi charakteru aktywizującego. Musi
to być zastaw działań funkcjonujący w ramach systemu opartego na stymulowaniu
i mobilizowaniu bezrobotnego do aktywności, z zasiłkiem pełniącym funkcję płacy
zastępczej, rodzaj ekwiwalentu wynagrodzenia otrzymywanego w okresie pozostawania
bez pracy bez winy bezrobotnego, wypłacanego w zamian za autentyczną aktywność
w poszukiwaniu pracy. Regulacje prawne muszą więc w sposób wyraźny i jednoznaczny
określać czym jest zasiłek i umiejscawiać go w szerszym kontekście wykazywanej
przez bezrobotnego aktywności zawodowej.
10. Rozwiązania prawne powinny ułatwiać dokonywanie segmentacji bezrobotnych
celem zróżnicowania działań podejmowanych przez urzędy pracy wobec różnych grup
bezrobotnych. W szczególności wobec grupy strukturalnie pasywnej (z definicji
nie wykazującej zainteresowania aktywnością zawodową, w tym podjęciem zatrudnienia-
ponieważ w statusie bezrobotnego poszukują świadczeń niemożliwych do uzyskania
w inny sposób) urząd powinien podejmować działania zdecydowanie dyscyplinujące,
w stosunku do pozostałych, zróżnicowane działania wspierające aktywność i mobilizujące.
Te ostatnie również muszą mieć charakter zróżnicowany, inny dla grupy bezrobotnych
posiadających wystarczające kwalifikacje by podjąć zatrudnienie w ramach dostępnych
na rynku ofert pracy, inny dla grupy niedostosowanej do wymogów rynku pracy,
wymagającej w pierwszej kolejności mobilizacji i aktywizacji, inny jeszcze gdy
rynek nie oferuje dostatecznej liczby miejsc pracy (wysoka stopa bezrobocia).
Miarą tej aktywności nie może być wyłącznie gotowość do przyjęcia oferty pracy
ale w stosunku do grup najsłabszych również skłonność do aktywności zawodowej,
wyrażająca się między innymi uczestnictwem w programach aktywizujących organizowanych
przez powiatowe urzędy pracy. Segmentacja ma w efekcie umożliwić właściwe adresowanie
pomocy kierowanej do różnych grup bezrobotnych, w tym objęcie taką pomocą grupy
najsłabszej rynkowo, nie radzącej sobie w nowych warunkach, która przy obecnych
rozwiązaniach „ginie” gdzieś w ogólnej masie bezrobotnych.
11. Pośrednictwo pracy musi stać się domeną działania służb zatrudnienia. Dobre,
profesjonalnie prowadzone pośrednictwo pracy nie tylko pozwala skutecznie wspierać
zatrudnienie bezrobotnych, zaspokaja zapotrzebowanie pracodawców na odpowiednio
przygotowanych pracowników, ale stanowi niezastąpione narzędzie rozpoznania
i monitorowania rynku pracy. Staje się podstawowym źródłem informacji o rynku
pracy i jego dynamice, pozwala prognozować średnioterminowe zapotrzebowanie
na kwalifikacje, informuje o pojawiających się zagrożeniach. Niestety, w chwili
obecnej widać wyraźnie, że urzędy pracy funkcjonujące w ramach istniejących
rozwiązań prawnych penetrują coraz mniejsze zasoby rynku pracy, dysponują przy
tym ofertami gorszej pracy, wymagającej niższych kwalifikacji i oferujących
niższe wynagrodzenie, siłą faktu koncentrują swoje działania na gorszym segmencie
rynku pracy (relatywnie niskie kwalifikacje, szara strefa, pasywne postawy,
wielokrotni bezrobotni). Następuje rynkowa degradacja tych urzędów, które w
efekcie coraz bardziej wypychane są z konkurencyjnego rynku pracy i wtłaczane
w zamkniętą niszę wtórnego rynku pracy. Jest to zjawisko bardzo niebezpieczne
ze społecznego, ale także i ekonomicznego punktu widzenia.
12. Poradnictwo zawodowe jest drugim, po pośrednictwie pracy, programem realizowanym
przez urzędy pracy, który w założeniach powinien służyć aktywizacji i mobilizacji
bezrobotnych, a także wspierać pośrednictwo pracy, ułatwiając zdefiniowanie
i rozpoznanie tzw. indywidualnej bariery zatrudnieniowej u bezrobotnego, w tym
luki kwalifikacyjnej (czyli braków w kwalifikacjach uniemożliwiających zatrudnienie),
oraz badanie indywidualnych predyspozycji zawodowych. W ten sposób poradnictwo
zawodowe tworzy warunki do właściwego ukierunkowania szkoleń i przekwalifikowań,
a także pozostałych programów wsparcia. Aby w pełni wykorzystać możliwości jakie
stwarza poradnictwo zawodowe urzędy pracy muszą mieć jednak stworzone właściwe
warunki organizacyjne do jego wykonywania. W pierwszej kolejności konieczne
jest zapewnienie odpowiednich szkoleń dla doradców zawodowych, pośredników pracy
oraz innych pracowników uczestniczących w systemie wsparcia (szkolenia, kierowanie
do pracy subsydiowanej), a także uwolnienie tych pracowników od działań administracyjno-biurokratycznych.
Właściwe i skuteczne wykonywanie poradnictwa zawodowego wymaga bowiem nie tylko
umiejętności i oprzyrządowania ale czasu na rozmowę z bezrobotnym. Czasu, który
w chwili obecnej jest konsumowany na inne czynności.
13. Proces wypychania urzędów pracy na rynek wtórny jest efektem nie tylko wadliwych
rozwiązań bezpośrednio dotyczących bezrobocia (ustawa o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu
bezrobociu) ale jest dodatkowo „wspomagany” przez ustawodawstwo towarzyszące,
pośrednio prowadzące do biurokratyzacji procesu obsługi bezrobotnych, przesuwające
aktywność organizacyjną urzędów ze sfery czysto rynkowej na sferę administracyjną
i socjalną. Jednym z przykładów jest już wspomniana ustawa o systemie ubezpieczeń
społecznych, która w kwestii zgłaszania obowiązku ubezpieczeniowego do ZUS zrównuje
status bezrobotnego ze statusem pracownika i czyni urząd pracy płatnikiem składek
na ubezpieczenie zdrowotne wszystkich osób pozostających bez pracy (zarejestrowanych
jako bezrobotne, również bez prawa do zasiłku). Nie wzięto pod rozwagę, że może
to być zachęta dla szarej strefy do ujawnienia swojej obecności w bezrobociu,
a negatywne skutki tego spadną na urzędy pracy. Drugim przykładem jest Ustawa
o warunkach dopuszczalności i nadzorowaniu pomocy publicznej, która nałożyła
na urzędy pracy następne czynności administracyjno-biurokratyczne związane ze
sporządzaniem sprawozdawczości z udzielonej przedsiębiorcom pomocy, niezależnie
od kwoty tej pomocy. Jest to rozwiązanie nie tylko uciążliwe w stosowaniu ale
niezgodne z duchem ustawy ponieważ w przypadku urzędów pracy pomoc publiczna
jest udzielana nie pracodawcom a bezrobotnym.
14. Wszystkie opisane mankamenty prowadzą do deprecjonowania urzędów pracy w
oczach pracodawców, do coraz niższej ich wiarygodności na konkurencyjnym rynku
pracy. Z jednej strony nie są one postrzegane jako źródło pozyskania odpowiednio
przygotowanych i zmotywowanych pracowników (kierują bez właściwego rozpoznania
takich bezrobotnych jakich mają w rejestrach, w tym nie motywowanych do pracy
uczestników szarej strefy), z drugiej strony, ze względu na stan budżetu Państwa
przekładający się bezpośrednio na sytuację Funduszu Pracy, regulują zobowiązania
finansowe z dużym opóźnieniem (zatrudnienie młodocianych, szkolenia, subwencjonowane
zatrudnienie). Zniechęca to pracodawców do kontaktów z urzędami pracy, a w efekcie
zmniejsza ofertę, którą dysponują służby zatrudnienia. Niska wiarygodność w
oczach pracodawców pogłębia problem wypychania urzędów pracy na wtórny rynek
pracy.
15. Jak już wspomniano nieumiejętne stosowanie instrumentów, które w założeniach
mają wspierać zatrudnienie bezrobotnych i ich powrót na konkurencyjny rynek
pracy, prowadzi do psucia tego rynku i marnotrawienia środków publicznych. Aby
temu przeciwdziałać niezbędne jest szkolenie pracowników odpowiedzialnych za
realizację tych zadań, wprowadzenie odpowiedniego trybu uruchamiania środków
przeznaczanych na programy rynku pracy (np. poprzez kontraktowanie zadań) oraz
monitorowanie efektów, w tym tzw. efektów netto. Jeżeli chodzi o szkolenia pracowników
to obowiązujące regulacje prawne stwarzają takie możliwości, konieczne jest
tylko konsekwentne wyodrębnienie środków Funduszu Pracy przeznaczanych na szkolenia
pracowników i wdrożenie systemu szkoleń. Natomiast wprowadzenie odpowiedniego
trybu uruchamiania środków Funduszu Pracy, zapewniającego skuteczne monitorowanie
efektów, wymagać będzie korekt obowiązujących rozwiązań formalno-prawnych. W
szczególności takich, które nie naruszając założeń ustrojowej reformy systemu
administracji publicznej, gwarantujących niezależność i samodzielność poszczególnych
szczebli samorządu pozwolą stymulować pożądane wykorzystanie środków Funduszu
Pracy.
IV. Wnioski
końcowe.
A. Rozwiązania prawne nie mają charakteru rozwiązań systemowych. Konieczne jest
uporządkowanie ustawodawstwa, nadanie mu spójności, prostoty oraz innego niż
obecnie kontekstu stosowanych rozwiązań prawnych, zdecydowanie proaktywnego.
Rozwiązania prawne powinny również ułatwiać segmentację działań podejmowanych
wobec różnych grup bezrobotnych oraz na tyle na ile to możliwe odbiurokratyzować
proces obsługi klientów służb zatrudnienia.
B. Sposób finansowania instytucjonalnej obsługi bezrobocia musi być dostosowany
do specyfiki i dynamiki występującej na rynku pracy w myśl zasady, im większe
potrzeby tym większy potencjał finansowy i instytucjonalny jest uruchamiany
do rozwiązania problemu.
C. System finansowania programów wspierających zatrudnienie bezrobotnych musi
być uwolniony od tzw. syndromu końca roku budżetowego, musi zapewniać ciągłość
usług oferowanych przez służby zatrudnienia, również na przełomie roku budżetowego.
D. Polityka rynku pracy ma również wymiar regionalny, samorząd województwa musi
być czynnie włączony w proces alokacji i wykorzystania środków Funduszu Pracy.
Logika reformy tego wymaga. Przedstawiona w niniejszym artykule koncepcja rozwiązania
tego problemu pozwala w relatywnie krótkim czasie naprawić dostrzegane nieprawidłowości
w tym zakresie.
E. Konieczne jest uspołecznienie problemu bezrobocia poprzez autentyczne włączenie
organizacji pozarządowych i innych partnerów rynku pracy w procesy aktywizacji
bezrobocia i działania wspierające bezrobotnych w powrocie na aktywny rynek
pracy.
F. Szara strefa staje się coraz poważniejszym problemem, jej występowanie na
dużą skalę zakłóca rzeczywisty obraz bezrobocia uniemożliwiając podejmowanie
racjonalnych decyzji. Dopóki jednak regulacje prawno-podatkowe, w tym dotyczące
kosztów pracy, będą czyniły ten proceder opłacalnym dopóty szara strefa będzie
zjawiskiem powszechnym. Radykalne jej ograniczenie wymaga w pierwszej kolejności
eliminacji przyczyn, a dopiero w drugiej kolejności skuteczniejszej kontroli
skutków.
G. Absolutnie niezbędne jest nadanie pośrednictwu pracy oraz poradnictwu zawodowemu
priorytetowego znaczenia w działalności służb zatrudnienia, bez tego nie ma
dobrego rozpoznania rynku pracy a bezrobocie jest wypychane na wtórny rynek
pracy.
H. Należy zatrzymać obserwowany proces deprecjonowania urzędów pracy w oczach
pracodawców, do coraz niższej wiarygodności służb zatrudnienia na konkurencyjnym
rynku pracy. Pracodawca musi na powrót stać się głównym i autentycznym sojusznikiem
służb zatrudnienia, a rozwiązania prawne muszą to ułatwiać.
I. Bezrobocie staje się głównym problemem gospodarczym, politycznym i moralnym
polskiej transformacji. Jego właściwe rozwiązywanie stawia bardzo wysokie wymagania
przed wszystkimi strukturami administracji zaangażowanej w proces przeciwdziałania
bezrobociu i łagodzenia jego skutków. Absolutnie niezbędne jest więc szkolenie
pracowników odpowiedzialnych za realizację zadań ponieważ to od jakości ich
pracy w dużym stopniu zależy rozwój sytuacji na rynku pracy. Obowiązujące regulacje
prawne stwarzają takie możliwości, konieczna jest tylko determinacja w konsekwentnym
wyodrębnieniu środków Funduszu Pracy przeznaczanych na szkolenia pracowników
i wdrożenie systemu szkoleń.
J. Najwyższa pora skończyć z doraźnym korygowaniem złych rozwiązań prawnych,
incydentalnym reagowaniem na anomalia i patologie występujące na rynku pracy.
Polski rynek pracy potrzebuje poważnej debaty, z udziałem wszystkich partnerów
społecznych, która odpowie na pytanie „co dalej” i „jak dalej”. Debaty całościowej,
obejmującej wszystkie czynniki kształtujące sytuację na rynku pracy i dalszy
jego rozwój. Dobre rozwiązania formalno-prawne tworzą bowiem ramy i wyznaczają
pożądane kierunki tego rozwoju. Jedno wydaje się nie podlegać dyskusji, tak
dalej być nie może.